Kurier Poranny: Zna Pan ten wiersz, który ks. Twardowski dyktował umierając?
Jan Smaszcz, przyjaciel ks. Jana Twardowskiego, poeta: Wszystko, co mówi poeta, jest w jakimś sensie wierszem, ale to było raczej powierzenie się miłosierdziu bożemu. Z tego co mi przekazano, w ostatnich swoich słowach prosił, by Bóg przyjął go w swoje ręce jak różaniec. (more…)