Marek (nazwiska nie podaje) odkrył Tussipect parę sesji temu.
– Czy pomaga? No pewnie! – mówi. – Łatwiej się skupić, a do tego zupełnie inaczej się zapamiętuje informacje. Dla mnie to ważne, bo mam mnóstwo „pamięciówy”: długich definicji czy artykułów, które trzeba wyrecytować bez przekręcania. Nie wiem, czy bez tabletek bym sobie poradził.
Lekarstwo ma co prawda wady (człowiek jest rozdrażniony, cały czas chce mu się pić, ma tiki nerwowe, traci apetyt), ale dla Marka istotne jest tylko to, że czasem trudno je kupić. – W niektórych aptekach nie chcą go sprzedawać – mówi.
O tym się nie mówi
Większość studentów przyznaje się do nauki ze wspomagaczami, ale każdy poleca inne.
– Kawa, kawa, kawa. Dopiero, jak się znudzi, to Pluszz Aktiv i Red Bull, ale rzadko – wymieniają Kasia i Gosia, studentki IV roku prawa, które przygotowują się do rozpoczynającej się sesji egzaminacyjnej.
– Tussipect w syropie albo tabletkach zawiera 15 mg efedryny – wyjaśnia fachowo Edmund z IV roku farmacji. – Mniej znany Sudafet ma jej cztery razy więcej, bo aż 60 mg. A efedryna to pochodna amfetaminy, różni się od niej tylko jedną grupą hydroksylową. I podobnie działa.
Lek jak narkotyk
Edmund o lekach z efedryną wie dużo. Choć sam ich nie używa, zdarzyło mu się sprzedawać je innym. – Miałem praktyki w aptece – opowiada. – Nie każdemu sprzedawaliśmy Tussipect. Jak ktoś dziwnie wyglądał, odchodził z kwitkiem.
Apteki nie wiedzą, czy mogą lekarstwo sprzedawać bez recepty. W każdej usłyszeliśmy inną odpowiedź:
– Nie wolno tego robić – twierdzi pracownica Apteki Pod Lwem przy ul. Ogrodowej.
– Wolno, jest bez recepty – słyszymy w Cefarmie przy ul. Wesołej, niedaleko akademików Politechniki Białostockiej. – Farmaceutka z apteki Akademii Medycznej przy ul. Waszyngtona uważa, że sesyjne specyfiki nie są w stanie zaszkodzić studentom. – Mogą troszkę pobudzać, ale daleko im do działania amfetaminy – mówi.
Ryszard Wiśniewski, dyrektor białostockiego pogotowia ratunkowego ostrezga, że przyjmowanie dużych ilości lekarstw z efedryną jest szkodliwe: – Powoduje przyspieszenie rytmu serca, podwyższenie ciśnienia krwi, drganie mięśni – wylicza. – Układ nerwowy i mózg są nadmiernie pobudzone. To stan podobny jak po spożyciu narkotyków. Nie można usnąć, uspokoić się. To lekarstwo, nie można go przyjmować bez powodu, a zwłaszcza przekraczać zalecanych ilości. Bo skutki mogą być opłakane.
Autor artykułu: Agata Lewkowska